Jak szybko można nauczyć się niemieckiego?


Jak długo Wasi uczniowie uczą się już niemieckiego? Pół roku, rok, 3 lata a może dłużej? I ciągle narzekają, że nie ma postępów... Jak to jest, że ktoś opanuje podstawy w rok a ktoś inny uczy się bez końca i efekty ledwo widać? 

Zadajecie sobie często pytanie, ile to jeszcze będzie trwało, aż się w końcu Wasi uczniowie... słuchacze nauczą  swobodnie porozumiewać? 

Nauka niemieckiego jest jak jazda bez trzymanki. Ja zawsze mówię: Uczysz się niemieckiego - to jesteś Kamikadze. Jak raz wsiadasz to tego "samolotu" - to już z niego nigdy nie wysiądziesz. Nauka niemieckiego to maraton. Wszystko w swoim czasie. Trening - rozgrzewka - dopiero potem właściwie niesłychanie długi bieg. I tak jest w niemieckim. Wszystko musi iść w swoim tempie. Żadnego ogniwa nie wolno opuścić.

Jeśli przyjdzie komuś jednak do głowy oszukać czas i proces nauki niemieckiego  przyspieszyć, to pamiętać należy o kilku czynnikach:

  • Nastawienie do nauki niemieckiego - niezbędnym warunkiem sukcesu, aby nauczyć się  języka niemieckiego jest nastawienie. Czy  ktoś chce się go nauczyć? Jeśli wskrzesicie w uczniach wiarę, że się im uda, to uda się z pewnością. Obojętne jest przy tym, ile to będzie kosztować czasu i wysiłku. Ważne jest, aby chcieli a nie musieli i żeby mieli świadomość, ze każdego dnia zbliżają się do celu. Nauka powinna  sprawiać przyjemność!!!.    RADA: Trzeba zawsze myśleć pozytywnie. Pomyślcie o niemieckim jak o grze towarzyskiej, podczas której macie dobry humor i niezły ubaw :) I takie nastawienie będą mieli wtedy Wasi uczniowie.
  • Wyznaczenie konkretnego celu i określenie etapów, aby go osiągnąć - odpowiedzcie sobie na pytanie-  w jakim stopniu Wasi uczniowie powinni posługiwać się tym językiem ?  Tak dobrze jak Muttersprachler? A może wystarczy poziom B2... a może A2? Może mniej? A może wystarczy poziom komunikatywności? Jedno jest pewne w 100 procentach: im ambitniejszy jest cel, tym więcej musicie mu poświęcić czasu i tym więcej zaangażowania. Tak! Tak! Chodzi także o Wasze zaangażowanie Drodzy Nauczyciele!!!. Wasza motywacja jest jak drapieżca. Zmotywowany nauczyciel to zmotywowany uczeń. Po co uczycie niemieckiego? Po co mają uczyć się Wasi uczniowie? Do pracy, dla przyjemności, dla egzaminu... a może dla przyszłego awansu?  Im precyzyjniej jesteście w stanie sobie na to pytanie odpowiedzieć, tym silniejsza jest i będzie Wasza i ich  motywacja.  RADA: Jasno zdefiniujcie, DLACZEGO uczycie niemieckiego? I dlaczego uczą się Wasi podopieczni?  Możecie to zapisać na kartce, uszczegółowić. Jak coś jest zapisane, wtedy trudniej się "wykręcić" od swoich postanowień. 
  • Wasz ojczysty język - im mniej "spokrewniony" jest Wasz język ojczysty - czyli nasz cudny polski- z niemieckim - tym może być nam trudniej przekonać słuchacza, że nauczenie się niemieckiego jest przecież możliwe! Niemiecki nie jest łatwy. To akurat fakt! Ale jednak zdarza się, że niektórym łatwiej jest przyswoić niemiecki niż angielski (ja jestem tego najlepszym przykładem :) a Wy? ). Dlaczego się tak właściwie dzieje? No jasne, że nie można tego uogólniać. Wprawdzie duński, holenderski czy angielski są stosunkowo  podobne do niemieckiego, ale nie oznacza to wcale, że Rosjanin, czy Włoch nie będą w stanie się nauczyć niemieckiego. To tylko takie statystyki. Nasi uczniowie często narzekają, że im się mylą niemiecki i angielski. Że jest za dużo gramatyki, że słówka pokręcone.  RADA: Nie poddawajcie się ! Statystyki statystykami  a życie życiem ! Musicie jak Don Kichote iść do przodu i z uporem maniaka powtarzać uczniom: NIEMIECKI to nie DEMON. Nie ma innego wyjścia. Niech Wasi uczniowie nie robią sobie wymówki, że to trudny język. Są trudniejsze. Niech posłuchają jak brzmi francuski albo fiński? To dopiero trudne języki !!!
  • Talent i doświadczenie - niektórzy po prostu mają smykałkę i nauka niemieckiego przychodzi im nieporównywalnie szybciej niż innym. Dobra pamięć, słuch, brak problemów z wymową. Czego chcieć więcej? Z pewnością pomaga w przypadku niemieckiego zdolność logicznego myślenia - opanowanie tabel, tabeleczek i schematów to niestety za mało. To bierna nauka. Sztuką jest umiejętność zastosowania tych struktur w praktycznych przykładach. Oczywiście niebagatelne znaczenie ma doświadczenie językowe, czy Wasi uczniowie uczą się już innych języków i w jakim zakresie je opanowali. Analogie z innymi językami pomagają. Jeżeli znacie w bardzo dobrym stopniu angielski, hiszpański lub inny język możecie odnosić się do tych właśnie języków tłumacząc zagwostztki języka niemieckiego. Dlaczego? Bo ucząc się języków słuchacze ćwiczą pamięć i swoje doświadczenia przekładają na nowy grunt. To wielki PLUS. RADA: Jeżeli Wy sami uczyliście się innych języków, to zastanówcie się jakie metody się sprawdziły, co Wam sprawiało największą przyjemność i co ze wcześniejszych doświadczeń może być pomocne, aby udzielić wskazówek Waszym uczniom. 
  • Typ słuchacza - jakim typem słuchacza są Wasi uczniowie? Wiecie to? W Internecie są wszelakie testy. Można to sprawdzić. Pytanie tylko - po co? Chyba sami wiecie najlepiej, jak lubicie się uczyć, jak zapamiętujecie materiał, jak słuchacie, robicie notatki. Macie pewnie  swoje sprawdzone sposoby.  Jeżeli znacie lepiej swoich uczniów, to lepiej możecie im pomóc. RADA:  sprawdźcie, jak najlepiej uczą się Wasi uczniowie i na bazie tych informacji dopasowujcie materiały,  na  których chcecie pracować. To będzie wielka pomoc w doborze pomocy dydaktycznych. Dopiero wtedy, gdy materiały są  dopasowane, uczniowie będą czerpać radość z nauki !
  • Czas - jak wiele czasu Wasi uczniowie inwestują w naukę języka niemieckiego? Z zera może powstać tylko kolejne zero. Z pustego nie nalejecie. Wiecie co mam na myśli? Aby być coraz lepszymi konieczna jest inwestycja - tą inwestycją jest CZAS.Ile czasu? Ja Wam nie dam odpowiedzi na to pytanie. To kwestia indywidualna. Czas przeznaczony na naukę płynie milej, jeżeli sprawia ona przyjemność. To nie powinien być dla Waszych uczniów ciężar. W takiej sytuacji nauka niemieckiego byłaby katorgą, drogą przez mękę a nie frajdą. RADA: jeżeli zaczniecie komunikować się z uczniami, a nie ich "tylko uczyć" to wtedy czas nie będzie problemem. Gadajcie  po niemiecku do Waszych uczniów, ile się da. Oczywiście nie chodzi o to, byście ich niemieckim zbombardowali, ale przemycajcie język na lekcji. Pokazujcie im, że to fajnie gadać po niemiecku i ze to wcale nie jest jakiś "nazistowski" język.  Pokazujcie, ze niemiecki ma różne kolory. Motywujcie i inspirujcie. A może warto czasem na lekcję zaprosić Muttersprachlera? Jeżeli nie ma możliwości, aby odwiedził waszych uczniów face to face... to może zorganizować transmisję przez skype'a? Wszystko da się zrobić.

No i tyle, zgadzacie się ze mną? Najważniejsze !!! Niemiecki trzeba pokochać miłością absolutną. Wtedy sukces jest gwarantowany. POWODZENIA :)



Komentarze: Zostaw komentarz

* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.
This site was built using